UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Kolejny raz Pan Daniel, jako osoba techniczna, precyzyjnie zdał relację ze spraw ZAMECH-owskich. Niestety, kolejny też raz zastanawiam się nad sensem takich wspomnień i ich znaczenia dla współczesności. Teraz mamy np. którąś z kolei rocznicę Hołdu Pruskiego i co z tego? Sprawa pod względem politycznym i gospodarczym bez wpływu dla dzisiejszej Polski. Pozostałości po-ZAMECH-owskie są tylko pomnikiem błędnych decyzji gospodarczych tak jak i ruiny po gigantach motoryzacyjnych w Detroit. Co z tego, że kiedyś w ZAMECH-u wyprodukowano liczne dziobnice, tylnice, turbiny i kotwice? Po Panu Szichale zostały do dziś liczne pokrywy włazowe studzienek kanalizacyjnych a po ZAMECH-u…. Zawsze byłem przeciwnikiem organizowania ludziom życia od żłobka do nagrobka. ZAMECHOWCY zawsze razem w robocie, na wczasach w Krynicy i w domu, bo i żona pracowała w rachubie. Nic tylko wspominki MAŁEJ DZIEWCZYNKI, tam były kwiatki a tu rabatki, zaś tam mucha wleciała do ucha. Jeśli coś nie ma podstaw gospodarczych to rozebrać do fundamentów, przemielić i wykorzystać na podbudowy drogowe a to co zostanie obsiać zielenią i obsadzić drzewami. Kotwica zostanie na Żeglarskiej.

Kosmita