UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

wiersz o śmierci Stalina W. Szymborska Ten dzień Jesz­cze dzwo­nek, ostry dzwo­nek w uszach brzmi. Kto u pro­gu? Z jaką wie­ścią, i tak wcze­śnie? Nie chcę wie­dzieć. Może cią­gle je­stem we śnie. Nie po­dej­dę, nie otwo­rzę drzwi. Czy to ra­nek na okna­mi, mroź­na skra tak ośle­pia, że do­ko­ła pa­trzę łza­mi? Czy to ze­gar tak za­dud­nił se­kun­da­mi. Czy to moje wła­sne ser­ce wer­bel gra? Póki nikt z was nie wy­po­wie pierw­szych słów, brak pew­no­ści jest na­dzie­ją, to­wa­rzy­sze... Mil­czę. Wie­dzą, że to cze­go nie chcę sły­szeć - mu­szę czy­tać z po­chy­lo­nych głów. Jaki roz­kaz prze­ka­zu­je nam na sztan­da­rach re­wo­lu­cji pro­fil czwar­ty? - Pod sztan­da­rem re­wo­lu­cji wzmac­niać war­ty! Wzmoc­nić war­ty u wszyst­kich bram! Oto Par­tia - ludz­ko­ści wzrok. Oto Par­tia: siła lu­dów i su­mie­nie. Nic nie pój­dzie z jego ży­cia w za­po­mnie­nie. Jego Par­tia roz­gar­nia mrok. Nie­wzru­szo­ny dru­kar­ski znak drże­nia ręki mej pi­szą­cej nie prze­ka­że, nie wy­krzy­wi go ból, łza nie zma­że. A to słusz­nie. A to na­wet le­piej tak.