UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Pogotowie to pogotowie. Powinno działać od piątku od godziny 16 do poniedziałku do 8.00 rano. Jak każdy miałem do czynienia z NFZ i lekarzami w trakcie dyżuru "w pogotowiu". W wielu przypadkach Ci lekarze mają wywalone na pacjenta. Dawno temu mojej matce prawie oczy wyskoczyły z oczodołów. Nim ona została przyjęta to minęła noc i skończył się dyżur pogotowia. Dan doktor zapomniał o niej. Miała być przyjęta w przychodni. Pan doktor (wtedy już stary grzyb) zapomniał o niej. Ostatecznie na badanie została przejęta przed południem następnego dnia. Czas oczekiwania? 12 godzin. W międzyczasie służba zdrowia obgoniła kilku więźniów, którzy byli na cito bo wtarli sobie coś w gały. Totalni kryminaliści z wyglądu! Suki pewnie mieli coś do przejęcia od kurierów w gabinecie. Ostatecznie matkę z gabinetu natychmiast przyjęto na oddział. To dawne żale ale uważam, że też istotne spostrzeżenia. NFZ i służba zdrowia jest chora. Kasa nie idzie na leczenie a na wynagrodzenia lekarzy. Brak im umiaru. A na koniec. W Szpitalu "Wojewódzkim" po tygodniu pobytu na Oddziale Wewnętrznym DPS stwierdził wiele odleżyn w tym takie "do kości". Po dwóch miesiącach moja matka zmarła.
Jan zainteresowany