UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Obawiam sie, że mikrochipy to pomysł trochę na wyrost...Dopóki ludzie będą załatwiali sprawę spacerów swoich "ulubieńców" wypuszczając je po prostu z klatki schodowej na podwórko ( to właśnie takie kundle robią na placach zabaw i to one zarażają w nich piasek jajami glisty ), dopóki ludzie nie zdadzą sobie sprawy, że posiadanie psa to także obowiązek jego właściwego wychowania, szczepienia, odrobaczania....jednym słowem, dopóki ludzie nie będą odpowiedzialni, to żadne chipy nam nie pomogą na plagę zasranych trawników i piaskownic, na ujadające i włóczące się psy wokół domów ( bynajmniej nie bezdomne ! ) i na rzucające się na ludzi i normalne psy pseudo amstaffy itp. Chipy przydadzą się ludziom posiadającym rasowego psa , bo to może pomóc w identyfikacji w razie kradzieży czy zaginięcia. Zresztą będą obowiązkowe za kilka lat ( a może już niedługo, nie pamietam ) w przypadku wyjazdu z psem za granicę.
M.K.