UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Nie rozśmieszaj mnie, teraz gdy nikt nic nie zadaje, bo w końcu to nauczyciele byli tą grupą, która głosowała za lepszą zmianą i panią "ministrą", która chyba nawet podstawoówki nie powinna ukończyć patrząc na jej wypowiedzi i coraz mądrzejsze pomysły.35 lat temu, gdy nie było kserokopiarek to trzeba było się napracować, dziś w dobie infernetu pełno jest stron z gotowymi testami, robicie tylko wydrukuj i cała praca. Nawet nie będę sie tu rozwodzić nad tematem, że wielu nauczycielom się nie chce, ale też wielu rodziców jest roszczeniowych i uważają, że szkoła ma wychować za nich dzieci. A dzieci i program nauczania są tu na ostatnim miejscu. Z refleksją spójrzmy co się zadziało w pandemii - gro nauczycieli nie przeprowadziło żadnej lekcji online - tylko przez jakiś komunikator instrukcje do dzieci co mają same odrobić w domu, nie wyrobiło to w uczniach zapału i chęci do systematycznej nauki, a teraz zdziwienie jak jest źle. Stale zaniżany jest sztucznie poziom nauczania. Jak słyszę, że dzieci się nie wyrabiają, jak są obciążone to aż mnie skręca. Poprzednia partia rządząca podniosła znacząco pensje nauczycieli, na pewno podwyżka była odczuwalna. Teraz możecie się tylko przyglądać jaką podwyżkę wywalczy Wam nowa "ministra".
xde