UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Moja żona po 40 latach pracy jako pielęgniarka (bez zwolnień - urodziła tylko dzieci i to była jedyna absencja) dostała właśnie emeryturę. Zgadnijcie ile? na rękę...2420zł, nie mylić z Euro :). Jak ma z tego utrzymać mieszkanie, leki, wyżywienie, ubrania....40 lat pracy! czyli po kilku latach dostałaby minimalną ponad 1700 zł a pozostałe 30 lat warte było 700 zł. To matematyka mafii ZUS-owskiej... Sama musiałaby zostać utrzymanką pomocy społecznej lub bezdomną... i chyba o to im chodzi. Czekajcie emeryci, aż Wam coś od tych wspaniałych polityków skapnie... i bądźcie grzeczni i posłuszni bo inaczej zdechniecie z głodu i przygnębienia.

Mieszkaniec Elbląga