UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Jestem apolityczna, ale myślę, że mamy już dosyć Pana Walendziaka i Pana Dziewałtowskiego. To Oni, Nasi posłowie Nas sprzedali, po cichu, nie nagłaśniając wówczas sprawy, licząc na wysokie stołki w Olsztynie. Teraz, gdy nadszedł czas kolejnych wyborów, obydwaj się gęsto tłumaczą, że byli za przyłączeniem Nas do Pomorza. Jest to wielkie kłamstwo. Panu Walendziakowi się tak bardzo nie dziwię, bo nie był Elblążaninem zameldowanym w naszym mieście. Ale Pan Dziewałtowski, też nie Elblązanin (urodzony bodajże w Drewnicy), ale mieszkający tutaj. I to Przede wszystkim Jemu nie zależało na przyłączeniu Nas do Pomorza. Wiadomo też, że poparł starania Pana Millera i głosował, że pieniądze na meliorację Żuław, zostaną przydzielone na szpital w Łodzi. Wiemy o tym na pewno. Pan Dziewałtowski, to zwykły karierowicz, który trafił jako bezrobotny z Nowego Dworu do Elbląga, tu zrobił karierę, a teraz jest pewny, że znowu go wybierzemy na posła, a jak nie, to liczy na pewny stołek w ministerstwie. To on decydował teraz o tym, Kto znalazł się na liście SLD. Czy Ktoś z posłów ziemi elbląskiej: Pani Ostrowska, Panowie Dziewałtowski i Walendziak, zrobili coś dla miasta, ternu i spowodowali, żeby chociaż w jakiejś chwili ich kadencji % bezrobocia nie rósł, a malał. Nigdy. Dlatego teraz moi mili posłowie - fora ze dwora. Wszyscy karierowicze powinniście się wstydzić startować w wyborach. No cóż, wysokie stanowiska pozbawiają ludzi samokrytycyzmu i godności.
Piotr L.