UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Najlepiej wychodziły nam "czyny społeczne" pod znanym hasłem "Razem grabimy Polskę" no i ją "rozgrabiliśmy", a raczej jedni rozgrabili, a inni zostali z "kwitami na węgiel". No i nasza najgorsza i najtragiczniejsza w skutkach "polska ułomność umysłowa" czyli prawie całkowity brak umiejętności rozpoznawania kto jest przyjaciel, a kto wróg. W efekcie największym wrogiem Polaka jest często jego najbliższy sąsiad Polak, a za przyjaciół uważa się autentycznego wroga, który potrafi się doskonale zamaskować, przybrać polskobrzmiące nazwisko lub swoje obce "spolszczyć", a nawet przechrzcić, żeby być uważany za "polaka-katolika-patriotę". No i potem mamy takie "dobra narodowe" jak różne Bronki, Bolki czy inne Adasie. A obecnie "nasi umiłowani bratobójcy" dziękują nam na swój sposób za okazaną naiwność i wpuszczenie do swych domów i ugoszczenie poza wszelkie granice rozsądku i przyzwoitości kosztem samych siebie. Czy Polacy w końcu otrzeźwieją czy aż do ostatecznego samozaorania będą nadal głupi?

eh