UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
To, że Pan Rodziewicz zdecydował się zrobić to, o czym wielu tylko jęczało od lat jest super. Należy się temu towarzystwu wzajemnej adoracji jakiś solidny kopniak, a ich ofiarom byłym i obecnym poczucie sprawiedliwości. Panu wróblewskiemu wyszło, że to coś nie tak i wypocił z siebie, że zrobił mu ktoś kuku „zmuszając go groźbą bezprawną do określonego zachowania się, to jest do zamieszczenia przeprosin i wypłaty odszkodowania”. Jeśli groźbą bezprawną jest odpowiedź na mobbing i szykanowanie, nawet w postaci prostych złośliwości, to gratuluję polotu prawnikom prezydenta. A" podrobienie dokumentu w postaci wpisu w ewidencji wyjść z Urzędu Miejskiego w Elblągu” jest w ogóle niewykonalne, w miejscu gdzie nie ma normalnej ewidencji wyjść na identyfikatory, które wszak każdy urzędnik posiada, bo to się zwyczajnie odbywa jak za króla Ćwieczka. Leci delikwent na trzecie piętro i zdyszany wypełnia książeczkę z okresu PRL, kiedy wychodzi, gdzie wychodzi i po co. Po nim leci następny i to samo, to jak to podrobić? Sobowtóra wysłać?
Zdrowa paranoja