UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Będzie czas by poddać się spokojnej refleksji. Niektóre choroby trzeba przechorować - czasami nawet dwa razy - by nabrać odporności. By nie dać się wpuścić w maliny, by nie kupować gruszek na wierzbie, bo to jest nieprzyjemne a również bolesne, może nie fizycznie ale tak po ludzku w sercu, na duszy. Miasto stutysięczne nie stać na zorganizowanie dla mieszkańców spotkania w noc sylwestrową. Ale stać na to by doprowadzać do ruiny własne zasoby (budynek po PZU) a komercyjnie wynajmować od PKS powierzchnie na wydział komunikacji czy od OPGIK na potrzeby UM. Nie oczekujemy przecież cudów - niechby zagrała jakaś muzyka a gospodarz złożył życzenia i poczęstował świętujących chociażby krówkami produkowanymi w Elblągu - to wydatek rzędu 1000 zł. Ale i do tego zabrakło wyobraźni ! To jest obraz gospodarza marnotrawnego. Pozdrowienia dla Elblążan - szczęśliwego Nowego Rok
Stefan rembelski