UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Kaczy rów kosztował tyle ile przewidywały pierwsze szacunki. Populizm i socjotechnika z premedytacją zaniżył wycenę tej dewastacji. Uważali, że imperium kaczanum będzie wieczne i nikt nigdy nie wyciągnie wniosków ani konsekwencji z tych działań. Przestaje dziwić postawa panów opozycyjnych wielbicieli 4 portu wolski na parkingu dla TiRów przy Radomskiej w Elblągu i pana dyrektora portu. Do zmarnotrawienia jest jeszcze przynajmniej 1 000 000 000 zł. Zawsze coś można z tego ugrać całkowicie legalnie. Nikt nie pyta o sens ekonomiczny tych dewastacji, bo trudno pytać o coś, czego nie ma i nigdy nie było. Być może jakieś otrzeźwienie pojawi się po pierwszej dużej cofce na Zalewie Wiślanym, która odbije się poważnym zagrożeniem powodziowym dla Elbląga i Żuław. Problem w tym, że wtedy okaże się jakby nieco za późno. No i pobieżne szacunki pokażą, że można znowu zarobić... bo kolejny miliard jest potrzebny na zabezpieczenie przeciwpowodziowe Żuław. Społeczeństwo będzie zachwycone, bo w końcu pieniądze będą wydawane na coś REALNIE potrzebnego. Nikt nie będzie pamiętał, że wcześniej utonęło w Zalewie Wiślanym ładnych kilka miliardów dokładnie i całkowicie bez sensu.
GłębokaMyśl