UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Gdy szedłem na ten mecz nie miałem nie miałem najmniejszych złudzeń jakim wynikiem zakończy się to spotkanie. W niczym się nie pomyliłem bo Lublin rozjechał Start jak przysłowiowy walec drogowy. Pamiętam mecze z Lublinem w przeszłości gdy Start toczył wyrównany pojedynki a niejednokrotnie potrafił nawet wygrywać. I to na tyle po tym meczu. Powiem jednak jeszcze na koniec że nie najważniejszymi w tym meczu były zawodniczki obu drużyn jak to powinno wyglądać. Nomen omen okazało się, że pierwsze skrzypce w tym kiepskim widowisku sportowym należało do sędziów z Gdańska. Obaj sędziowie prowadzili odrębną rywalizację pomiędzy sobą polegającej na tym, że dążyli do tego aby pokazać, który z niech podejmie więcej głupich decyzji zrozumiałych tylko dla nich samych. Zawodniczki i trenerzy obu zespołów łapali się za głowy bo kompletnie ich decyzji nie rozumieli /ja z resztą też/. Ciągłe przerywanie akcji po rzekomych przewinieniach, braki decyzji w wielu sytuacjach o rzutach karnych /szczególnie niekorzystnych dla Startu/, wymyślone faule ataku i błędy kroków, do przesady egzekwowanie miejsce wykonywania rzutów itp. Mógłbym tu wymieniać bardzo długo ale po co, skoro organizator rozgrywek ma tak słabych sędziów na tym poziomie superligi.