UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Gdy szedłem na ten mecz nie miałem nie miałem najmniejszych złudzeń jakim wynikiem zakończy się to spotkanie. W niczym się nie pomyliłem bo Lublin rozjechał Start jak przysłowiowy walec drogowy. Pamiętam mecze z Lublinem w przeszłości gdy Start toczył wyrównany pojedynki a niejednokrotnie potrafił nawet wygrywać. I to na tyle po tym meczu. Powiem jednak jeszcze na koniec że nie najważniejszymi w tym meczu były zawodniczki obu drużyn jak to powinno wyglądać. Nomen omen okazało się, że pierwsze skrzypce w tym kiepskim widowisku sportowym należało do sędziów z Gdańska. Obaj sędziowie prowadzili odrębną rywalizację pomiędzy sobą polegającej na tym, że dążyli do tego aby pokazać, który z niech podejmie więcej głupich decyzji zrozumiałych tylko dla nich samych. Zawodniczki i trenerzy obu zespołów łapali się za głowy bo kompletnie ich decyzji nie rozumieli /ja z resztą też/. Ciągłe przerywanie akcji po rzekomych przewinieniach, braki decyzji w wielu sytuacjach o rzutach karnych /szczególnie niekorzystnych dla Startu/, wymyślone faule ataku i błędy kroków, do przesady egzekwowanie miejsce wykonywania rzutów itp. Mógłbym tu wymieniać bardzo długo ale po co, skoro organizator rozgrywek ma tak słabych sędziów na tym poziomie superligi.