UWAGA!

[X]

Komentuj korzystajÄ…c ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj siÄ™ kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Pamietam czasy KMPiKu i księgarni vis a vis które potem stały się Empikiem. To trudne do uwierzenia, ale był to czas gdy ludzie stali w kolejce do kupna singli Tonpressu w tych koszmarnych etykietach zastępczych, na ksiązki w rodzaju Imię Róży czy Władca pierścieni trzeba było polować, a Utwory Zebrane Dostojewskiego schodziły jak obecnie książki Mroza i jemu podobnych. Taki paradoks, w czasch niedoboru wszystkiego, a więc równiez książek i muzyki, ludzie kupowali (i czytali ) Vonneguta, Hessego czy Cortazara i każdy chciał mieć singla Pink Floyd wydanego przez Tonpress.