UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Fundacjom niezwykle trudno coś udowodnić. Podobnie jak powiązania umożliwiające dostanie dotacji nawet w sytuacji gdy komisja weryfikacyjna odrzuciła wniosek. Ani NIK ani Prokuratura ani Pani Falej niczego nie wskórają. Opinia w społeczeństwie o fundacji to ważna sprawa. Zła opinia przykleja się na lata. Naćpali się i męską prostytutkę do grobu by wpędzili dymaniem. Homoseksualizm, pedofilia w Kościele oczywiście dotyczą tylko części duchownych. Jednak opinię - Kościół siedliskiem zboczeń - przez lata trudno będzie zmienić. To od zachowania Prezesa fundacji będzie zależało jaką opinię wśród Elblążan będzie miała fundacja. Jeżeli chcą naprawdę działać i pozyskiwać fundusze na realizację projektów to powinna zadbać o opinię. Uwiarygodnić uczciwość. Nie jakimś pajacowaniem na forum tylko ujawnieniem wszystkich koniecznych dokumentów umożliwiających ocenę fundacji i oczyszczenie ze stawianych zarzutów. Możecie dobrowolnie to zrobić. Prawdziwa cnota krytyki się nie boi. Chyba, że kilka lat w kłamstwie trzeba przetrwać a cnota parę razy już była wszywana. Któż to wie. Można zapytać Prezesa. Jaką opinię wielu Elblążan Pan wybierze. Dumni z Elbląga czy Dzi... z Elbląga? Tego co się wydarzyło nie da się zamieść. Do czasu wiarygodnych wyjaśnień fundacja powinna być ignorowana. Przez wszystkich, którzy wspierają różne fundacje.
Cz