UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Wracamy do czasów PRL i ZSRR, gdy udawano, że oba miasta nie istnieją. Gdy w latach 70 ruszyła "przyjaźń" tu powstała restauracja Kaliningrad i ulica Kaliningradzka. Czasami jakieś wizyty dobranych funkcjonariuszy partyjnych i młodzieżowych. U nich restauracja Olsztyn i gabloty ze zdjęciami bloków Elbląga oraz potężne instalacje do zagłuszania polskich programów radiowych na UKF. Dziś koncepcja rozwoju Elbląga w oparciu o handel i współpracę z obwodem kaliningradzkim zbankrutowała. Trzeba szukać innych rozwiązań panie Wróblewski. Ale pan raczej już niezdolny do takich wyzwań, pora na kogoś o szerokich horyzontach.