UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
I, oczywiście, festiwal opinii kierowców z bożej łaski, którzy tylko by pouczali i obwiniali wszystkich pieszych, którzy korzystają z pasów. A prawda wygląda tak: w Polsce kierowcy są wyjątkowo rozpuszczeni, śmiertelność w wypadkach (czytając sprawdzone dane) przekracza średnią śmiertelność w Europie, bo przecież zdjęcie nogi z gazu, uważanie i wolniejsza jazda w miastach, przepuszczanie ludzi idących po zebrze to dyshonor dla szofera. Że nie wspomnę o takich "drobiazgach" jak jazda na bani, jazda bez prawka, popisy smarkaczy. Ale na pieszego zwalić winę najłatwiej. Tymczasem pieszy może być niepełnosprawny, ślepy, durny i właśnie po to powstał przepis, który ma go chronić. W Europie cywilizowanej jakoś to się przyjęło, ale nie u nas - kraju ludzi siłą oderwanych od furmanek. Wstyd. PS. Żeby nie było - dużo kierowców jakoś potrafiło przyswoić sobie ten przepis, widzę dużą poprawę, ale widzę też, że niektórym stanęła w oczach detronizacja ze stanowiska "król szosy", bo jak to. Pieszy sobie tak bezkarnie wejdzie, a ja muszę się zatrzymać?