UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Stefan Rembelski nie zwraca uwagi na to, że wybory do samorządu odbędą się niespełna półtora roku przed wyborami, a koszty referendum poniosą mieszkańcy miasta. Jest dziwny, lub też żonaty inaczej. Myślę, że to określenie, może zbyt dosadne, oddaje w pełni moje i nie tylko moje odczucia związane z jego ochotą do spełnienia swych marzeń, chorych ambicji, a nawet chęci do władzy, zwanej niejednokrotnie korytem. Przecież, w przypadku przewidywanej przegranej, nie poniesie żadnych konsekwencji, czy to w sensie finansowym, czy w sensie honoru. Zapewne będzie dumny nawet ze zrobienia niezłego zamieszania. Wszak startował już i sromotnie przegrał. Myślę, że nie czas wydawać pieniądze budżetu miasta na podobne pomysły, gdy Zarządowi Miasta brak pieniędzy na koszty oświetlenia ulic, czy instalowanie Toi Toi w miejscach wykorzystywanych przez pragnących oddać mocz mieszkańców.