UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Takie rzeczy będą się zdarzać, skoro tylu ludzi decyduje się na kremację. To zapewne nie jedyny przypadek, gdzie podmieniono ciała, tylko tutaj ludzie się zorientowali. Dlaczego rodzina nie uczestniczy w ceremonii spopielenia ciała ukochanego Zmarłego? Pytanie rzecz jasna nie dotyczy rodziny pana Roberta, tylko tej drugiej, która zażądała kremacji. Nikt nie oczekuje dzisiaj od ludzi, że będą czuwać na marach przez tydzień i przygotowywać ciało do pogrzebu, ale minimum szacunku się należy. Dzisiaj ludzie nawet nie chcą otwierania trumny w kościele, nawet dłoni Zmarłego nie dotkną. Dłoni, która często ich wykarmiła i wypielęgnowała. Powiem brutalnie: ładuje się jakiś proszek do wazonu i rusza za karawaną na miejsce wiecznego spoczynku. To są jakieś pogańskie obyczaje, zdziczenie i barbarzyństwo. Rodzina nie uczestniczy też w zasypywaniu grobów, ksiądz poświęci (albo i nie), odwracają się na pięcie i uciekają z cmentarza, wśród śmichów- chichów, po drodze paląc papieroski. Nic dziwnego, że potem trumny się otwiera i okrada zmarłych. Firmy pogrzebowe mają swoje za uszami, ale pytanie: czy do takich nadużyć nie dochodzi przez obojętność i zaniedbanie żyjących krewnych?