UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Coraz mniejsze zaangażowanie elblążan w BO jest wynikiem skandalicznych posunięć władz Elbląga i podległych im urzędników, choćby z Departamentu Sportu... Wygrałem w zeszłym roku budżet na organizację festynu w Modrzewiu "Piegowate szczęście" - miała to być cykliczna impreza dla dzieci na Dzień dziecka, jednak przez DSpiR i władze Elbląga nawet nie pisałem wniosku na kolejny rok (i jak widać nikt inny też tego nie zrobił). Dyrektor DSPiR oszukał mnie jako organizatora i z sobie tylko znanych powodów wział ofertę firmy do współpracy dużo gorszą niż tą, z która ja negocjowałem i w dodatku dużo droższą. Mimo, że ze swojego prywatnego czasu itd. wynegocjowałem na inne rzeczy dla urzędu np. agregat, opłate ZAIKS itd. za darmo, to ten dyrektor bezczelnie zakazał mi dalszych negocjacji (jako organizatorowi) i wybrał duzo gorsze i droższe - z pieniędzy podatników. Pytanie co nim kierowało. Na moją skrarge do Prezydenta, odpowiedział prawdopodobnie bezczelnie ten dyrektor (bo takie brednie) a podpisał się Wiceprezydent Nowak. Efekt - dzieci nie mają już kolejnej takiej imprezy! Dziennikarzom moge podać szczegóły i dokumenty tego.
Piegowate szczęście