UWAGA!
[X]
Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
lub zarejestruj konto na portElu.
Dzieciakowi nie ma kto pieluchy zmienić. Ze śmieciami też nie ma kto wyjść albo dywanu wytrzepać - ale za to biega toto, pływa, na rowerze kręci miliardy kilometrów... Jak chce być bohaterem - niech bierze kaburę i na wojnę jedzie. Szacunek dla tych, co robią coś z pożytkiem dla innych, nie dla narcyzów i bufonów zakochanych w sobie. Nie pojmuję i nie chcę pojąć, o co chodzi w ekonomii tych durnych zawodów. Jakby wygrał te zawody - byłby po prostu najlepszy wśród 5 zawodników. Gdyby przegrał - po prostu nie byłby najlepszy spośród 5 zawodników. A gdyby umarł na trasie? Powiedziało by się dziecku, że tatuś nie żyje, bo chciał pokonać 4 (słownie: czterech) desperatów, takich jak on. Facet nie szanuje życia - mojego podziwu też nie zdobył.