UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Widziałem z bliska jak to funkcjonuje i niestety... pierwszy i ostatni raz. Takie roszczeniowe rodziny, osoby to w życiu takich nie widziałem. A to im się marka lodówki nie podoba, a to komputer nie ten lub pretensje, że w ogóle nie dostali komputera, a przecież pisali, że ma być. Ręce opadają. To jest tylko i wyłącznie utwierdzanie ludzi w tej beznadziejności i że im się należy. Osoby naprawdę potrzebujące się tam nie zgłoszą, bo im wstyd i są naprawdę w trudnej sytuacji, że nawet nie ma kto ich zgłosić do tej zbiórki. Może nie 100%, ale z pewnością 90% to zwykli naciągacze i żerujący na tych osobach z dużą dozą empatii. Po tej akcji nawet nikt nie weryfikuje tego, co się z tymi bardzo wartościowymi rzeczami dzieje... I tak jak napisał poprzednik, niestety większość jest odsprzedawana po promocyjnych cenach, a część trafia do lombardu... Ci ludzie z biedy (ale nie głodują, żeby było jasne) nigdy nie wyjdą, bo są już nauczeni naciągać tego typu organizacje. Szkoda tych naiwnych ludzi co wydają po 5 tys i więcej na te paczki, a mogliby dać im wędkę w postaci pracy i płacy. Tych co są niezdolni do żadnej pracy jest może z 5% i mają kasę z renty/emerytury i różne inne środki socjalne, także na zwyczajną egzystencję im wystarcza. Widziałem to na własne oczy.
juzniewolontariusz