UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Pisałem już pod innym wpisem, że to rondo powinno nazywać się Warszawskie - taka nazwa ma uzasadnienie w topografii terenu i historii miasta, jest ponadczasowa i apolityczna. Uważam, że nazewnictwo, które zostanie z nami na zawsze (a przynajmniej "na dłużej")nie powinno się opierać na tzw. "bieżączce", na emocjach związanych z daną chwilą, nieważne jak silnych. Nazwa "Rondo Kijów"jest dobra na chwilowy happening, ale czy powinna zostać na stałe? Co jeśli relacje polsko-ukraińskie kiedyś się pogorszą (a przecież dzieje stosunków między naszymi narodami są bardzo burzliwe), a wtedy być może znowu będzie podnoszony temat zmiany nazwy ronda. Nie wiadomo, co przyniesie przyszłość. Teraz mamy wojnę, ale przecież ona nie będzie trwała wiecznie (mamy nadzieję, że jak najkrócej). Rozumiem emocje, rozumiem empatię, rozumiem chęć solidaryzowania się. Ale tutaj trzeba myśleć trzeźwo i perspektywicznie - to samo tyczy się wszelkich "Rond Praw Kobiet"i podobnych pomysłów, powstających na bazie jakiejś koniunktury.

Prus