UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Oczywiście, ciężko będzie właścicielowi sklepu spożywczego stworzyć wakat dla filozofa czy politologa. Ale w dobie Internetu człowiek z taką wiedzą też może na tym dość sensownie zarabiać. Takie osoby powinny sobie ZORGANIZOWAĆ warsztat pracy (pierwsze słowo-klucz), następnie skondensować swoją wiedzę w formę ciekawą i łatwo przyswajalną (druga rzecz)i potem próbować to wszystko spieniężać (meritum sprawy). Bo wg mnie nie to jest istotne, kto ma jaki zawód, tylko ile kasy narobi z posiadanej wiedzy. Metkowanie się nazwami zawodu było domeną czasów komuny. Teraz liczy się osiąganie rezultatów. Skoro hajs może robić laska, która mówi ciągle o kosmetykach z Rossmanna, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby historyk czy filozof prowadził ciekawy kanał na YT albo sprzedawał swoje ebooki. Mówię to jako przedsiębiorca.

ernest