UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Dwa dni temu, chlopak z podworka powrocil z granicy z Bialorusia. Byli tam jako zolnierz. Zarcie- 6 posilkow dziennie w tym owoce bez ograniczen, odpoczynek w ogrzewanych kontenerach 4 osobowych, kontenery: pralnie, natryski. Na posterunkach koksowniki opalane drewnem z lasu do oporu. Pod oboz podchodzil Li's, ktorego zolnierze tak upasli kielbasa, ze byli kwadratowy. Jedyne co to zubr po Bialoruskiej stronie, ktory nieogl trafic do swojego stada ktore bylo po polskiej stronie no I chyba nie mogl trafic do przejscia w zasiekach przeznaczonego dla zwierzakow. No I co te polityki z PO klapia, ze zolnierz gloduja I marzna na tej granicy. Garbusiarz cyklista

Zbyszek1