UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Nawet jeśli tramwaj jechałby bez dachu, hamulców i obrazka Matki Boskiej (z czego pierwsze dwa są tematem do osobnego postępowania), to nic nie zwalnia pieszego z odpowiedzialności chociażby za samego siebie. Instynkt samozachowawczy, obserwacja otoczenia, zasada ograniczonego zachowania i - najważniejsze - powstrzymanie się od kontynuowania ruchu w momencie wykrycia zagrożenia. Rezygnacja ze swojego prawa do pierwszeństwa, gdy wszystkie znaki mówią, że będzie źle. Kiedyś dzieci były uczone uważności, często miały do przejścia jakiś dystans z domu do szkoły ulicą, bez chodnika, poboczem drogi i wiedziały, jak się zachować. Zacznijcie uczyć dzieci podstaw. Bo brak tego zawinił w tym przypadku. Motorniczemu osobiście współczuję.

ernest