UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Jako bezstronny świadek i 60 + elblążanin od urodzenia powiem krótko :Jest coraz wiekszy rozdżwięk między mieszkańcami, którzy wystawili głowę poza opłotki Elbląga, a jego staromodnymi i prowincjonalnymi władzami. Naszym miastem od lat kierują ludzie dla których miasto 40 tysięczne w. to szczyt mozliwości i górny pułap aspiracji zawodowych w sensie kierowania jednostką administracyjną i dostosowują wszelkie dzialania, inwestycje, projekty, planowanie przestrzenne itp. do miasta 3 razy mniejszego. Każdy odwiedzający Elbląg po raz pierwszy wjeżdzając ulicą Tysiaclecia i dalej Grunwaldzką, czy Pasłęcką stwierdza - To niemożliwe, że ta dziura ma 120 tys. mieszkańców, przecież w 1965 roku bylo tu tak samo. Jeżeli za 1,5 roku nie zmienimy diametralnie wladz na Ratuszu z tymi w wieku emerytalnym na czele i nie na kolegów posła Krasulskiego, to marny los naszego miasta, chyba, że przekop wprowadzi nas w XXI wiek.