UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

@RobertKoliński, no właśnie jeśli tylko będziemy patrzeć przez pryzmat, "a ile to będzie miasto kosztowało/ile będziemy dokładać co roku", to w rozwoju inwestycyjnym staniemy w miejscu. Można tak projektować i budować, by mieć pomysł także na to jak nieco komercyjnie uszczknąć inwestycje, które z założenia nie mają przynosić zysku: np. przy filharmonii wybudować także salę, która posłuży także do zapraszania gwiazd, które z muzyką poważną nie mają nic wspólnego, a np. przy stadionie miejskim wybudować sale konferencyjne/targowe/a może przewidzieć sklep spożywczy dyskontowy, albo np. tworząc palmiarnię lub "inne botaniczne miejsce relaksu pod dachem"zrobić to w duchu restauracji z wielokulturową kuchnią i kilkoma najemcami pozyskanymi na lata, szczególnie, że Elbląg z racji przekopu naprawdę MUSI, wg. mnie, zacząć myśleć z rozmachem o inwestycjach przyciągających i utrzymujących turystów w mieście (ten ostatni przykład to inwestycja w modelu PPP). Na pewno nie można myśleć tylko kategorią "kosztów utrzymania".

Matex