UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
4 listopada odbyła się dyskusja publiczna nad planem zagospodarowania przestrzennego akwenów portu elbląskiego. Wszyscy, no prawie wszyscy wiemy, że do minimalnego wobec portów trójmiejskich obciążenia przeładunkowego dzieli nas 100 lat, więc skupiamy się na turystyce wodnej, szczególnie zagranicznej. Przedstawiciele tej branży, klubów żeglarskich, zarówno oficjalnie, jak i kuluarach, jednoznacznie stwierdzili: do tego otwarcia rzeka Elbląg i Stare Miasto są kompletnie nieprzygotowane. Zgadza się to z pismem z 20.09., które posłanka Monika Falej wystosowała do samorządowców nadzalewowych i nadkanałowych. A szczególnie do prezydenta Elbląga: "Czy można wskazać na jakiekolwiek konkrety zadaniowe w wykonaniu Miasta mające szanse być realizowanymi od 2022 roku, związane z docelowym funkcjonowaniem Portu? Czy istnieje harmonogram planistycznych działań? Jak zamierza się wzbogacić bazę żeglarską rzeki Elbląg w obrębie Starego Miasta? Szczególnie dla przybywających żeglarzy i zapewnienie im bezpiecznego cumowania, zaopatrzenia logistycznego i sanitarnego? Jaka oferta turystyczna będzie ich oczekiwała? No cóż, rzeka Elbląg płynie, a odpowiedzi nie ma. Na żeglarzy czeka jedyny kibelek chyba za 100 tys. złotych, zresztą nieczynny. Pzdr.
RyszardKlim