UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

mieszkam na Giermków od ponad 40 lat. Problemem nie jest tylko samo przejście gdzie dzieciaki i inni piesi są narażeni na kolizję, które według mnie jest bardzo dobrze oznakowane i doświetlone ale również sąsiednie skrzyżowanie ze Ślusarską gdzie wyjeżdżający z niej na Giermków mają ograniczoną widoczność wymuszając często pierwszeństwo ale PRZEDE WSZYSTKIM do czego zmierzam obecność równoległej 1-go Maja. Choć to dla większości niedorzeczne i absurdalne to letnie wyścig "baranów"na motocyklach i wszystkim co ma kilka koni więcej pod maską na "PIGALAK"1-go Maja to jakiś horror. Popisują się jeżdżąc w kółko tam powolutku a u nas ile fabryka dała. Wystarczyłyby dwa "SIERŻANTY"w okolicach omawianego przejścia, które jest mniej więcej w połowie Giermków aby zredukować zapędy tych z ciężką nogą. Były już petycje na temat spowolnienia w tym miejscu ale mają to gdzieś. Czekam na kolejne wypadki bo wiele już tam było i kilka widziałem osobiście jak motocykliści uczyli się latać i dopiero jak jakiś dzieciak kogoś "ważnego"zostanie zabity lub okaleczony to może w tych urzędniczych główkach coś drgnie. Dopóki będą ginąć "mało ważni"z ich punktu wiedzenia to nic się więcej nie zmieni.