UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

szlak bojowy pana skrzypczaka: W nocy 13 grudnia, na kilka godzin przed wprowadzeniem stanu wojennego część kadry oficerskiej pułku, w tym Skrzypczak, dostali rozkaz przeniesienia do miejscowości Dziewięć Włók na Żuławach Wiślanych[13]. 16 grudnia po południu czołgi pułku miały wjechać do Gdańska, wprost przed bramę główną stoczni[13]. Stocznia była już spacyfikowana, brama zdruzgotana, poprzedniej nocy rozbiły ją czołgi. Robotnicy wznieśli jednak barykadę przed stoczniowym szpitalem i stawiali opór funkcjonariuszom ZOMO. Kilku protestujących zostało bestialsko pobitych. Stocznia oficjalnie była zamknięta, ale miasto było dalej niespokojne. Zdesperowani ludzie zareagowali na pojawienie się kolumny pancernej gniewem. W stronę czołgów pofrunęły butelki z benzyną. Jeden z koktajli Mołotowa dosięgnął czołgu Skrzypczaka, wskutek czego maszyna zaczęła się palić. Sytuację uratował chorąży Kaczmarek, który rzucił brezent na płomienie i ugasił pożar.

Gdańsk pamięta