UWAGA!
[X]
Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
lub zarejestruj konto na portElu.
A gdyby tak jak na Bornholmie. Cmentarz. Jest alejka, jest trawnik, jest kamień o powierzchni ściętej, gdzie jest nazwisko imię. nic więcej, nawet daty. Za kamieniem jest drucik, by można było wstawić kwiatek. Nic więcej. Żadnych znaków religijnych. Jak kwiatek zwiędnie, to obsługa wynosi go za mury cmentarza! Śmietnik jest poza! Nie tak jak u nas! Widziałem na własne oczy, kiedy Duńczyk wyjął drucik, wetknął kwiat, i drucik umieścił przed kamieniem. Chwilę postał i odszedł. To jest kultura. A u nas marmurowe fortepiany, żeby zaimponować sąsiadom. Ile lat jesteśmy do tyłu? Może w ten sposób róbmy nagrobki biednym?