UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Tak Zdzisiu pamiętem to były czasy Seweryński, Grzankowski, Bieniuk, Gortat -- mieszkałem przy parku Modrzewia, walki przeważnie były rano w niedzielę(11.00)zamiast do kościoła (Wojsiecha)w prawo, to ciągnęlo coś w dòł prosto do hali, ktorej juz dzisiaj nie ma, a tam już przed samym wejściem serce mocniej waliło i był dreszczyk emocji. Mimo komuny wspominam te lata jako najlepsze w moim życiu, pozniej zaczeła sie zwykła proza życia, - szkoła, wojsko, praca, ślub, rozwod, wyjazd, powrot, teraz juz pozostał tylko szpital, ale jeszcze sie bronię za podwojną gardą, no i cmentarz tu juz nie ma zlituj co prawda mam znajomego grabarza, ale jego córka ciągle dręczy mnie, bo się pyta ciągle jak idzie. ? a ja mam jedną nogę, to co jej będę tłumaczył. Panie Zdzisiu duzo zdrowka zyczę i dzięki za wspomnienia.
Modrzewiak