UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Samorządy wychodzą poza opłotki: Iława podejmująca działania związane z kompleksową budową sieci dróg rowerowych na terenie woj. warmińsko-mazurskiego, Ełk i Olecko działając na rzecz korzystnego dla regionu przeprowadzeniu trasy linii kolejowej Rail Baltica czy walka szerokiej społeczność Biskupca o eliminację zagrożeń dla znacznej części województwa wynikających ze spalania odpadów z Niemiec w zakładach Egger. Poruszam to w kontekście praktycznego osamotnienia Elbląga z wyzbyciem się ambicji do przewodzenia w regionie czy subregionie, tak miało być. Komisja Promocji zajęła się „inwestycjami” z Zachodu, bo nieodległe trójmiejskie możliwości zlekceważono. Słowem magicznym staje się „przekop”, przy czym nie wiemy, po co on. Gospodarczo manny z nieba przez lata nie przyniesie. Elbląg jest przecież w przemysłowym niedorozwoju i kontenerów nie mamy czym załadować. Ale turystycznie jest wiele fragmentów całości, nad którą należałoby pracować; jak widać po bezradnej Komisji Promocji wystarczy jej „zachód Europy”. Ciąg turystyczny „Od przekopu- z rzeką Elbląg- ze Starym Miastem- z Kanałem Elbląskim- do Iławy” to jedyny logiczny hit na wiele lat Pod warunkiem: nasza władza się obudzi i stanie się siłą pobudzającą gmin nadzalewowych i nadkanałowych. Niestety, sen jest za mocny. Znowu powtarzam: pozostanie „smutna i pusta rzeka Elbląg” i wspomnienia po Targu Rybnym. Pzdr.
RyszardKlim