UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Czytając ten artykuł przypomniały mi się najwspanialsze lata potęgi Startu Elbląg. Razem z bratem chodziliśmy na każdy mecz. Sala wypełniona była po brzegi przy każdym spotkani ligowym i. puchatowym. Dodatkowym smaczkiem było to, ze mieliśmy szczęście poznać niektóre z dziewcząt na stopie prywatnej. Ogniska pod Elblągiem, na które Hania dojechała z nogą w gipsie- nie zapomnę do końca życia. Poza sportowym charakterem naszej obecności w hali przy ul. Kościuszki byl jeszcze jeden powód dla którego chodziliśmy na te mecze- o czym Hania przez skromność nie wspomniała. My po prostu podkochiwalismy się w Hani i w jej koleżankach jak większość młodych chłopaków. Pozdrawiamy dziś korzystając z okazji całą tamtą złotą drużynę Startu Elbląg- Tomek i Wojtek
Tomek i Wojtek