UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Dojeżdżałam(tylko Polregio)przed pandemią na studia do Olsztyna w poniedziałek i wracałam do Elbląga w piątek(przez półtora roku)oraz pół roku wcześniej codziennie w tygodniu do Gdańska i wieczorem wracałam. Nigdy nie było takich opóźnień, a też nie pamiętam sytuacji opóźnień drobniejszych - może były pojedyncze, które nie miały większego znaczenia. Artykuł bez sensu, gdyż jednorazowo może i być większe opóźnienie, ale z moim porównaniem do tak częstej jazdy to denerwująca opinia po jednej sytuacji. Z biletami też nie miałam problemów. I ciekawe, że akurat dodana jest informacja o kolejach niemieckich. :)PKP ma dłuższą trasę, więc przez to mogą się zdarzać opóźnienia - fakt, że PKP rzadko jeździłam, bo po prostu z oszczędności, Polregio można dotrzeć do Gdańska i Olsztyna dłużej, ale taniej. Ale taka opinia i artykuł oceniająca pociągi? No jednak chyba trochę za mocna i poetycka, i krzywdząca - choć Panu życzę jeszcze wiele miłych podróży, choć jak można po jednej sytuacji oceniać ogólnie? Aż nie chce się wierzyć, że to prawda.
Magdalena Z.