UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Przeliczanie kosztów jazdy ZKM a samochodem to chyba jakieś nieporozumienie hehe to tak jakby ktoś mi kazał przeliczyć nocleg w hotelu 5 gwiazdkowym a nocleg pod namiotami. Chcesz żyć wygodnie musisz płacić. Jednak nie są to koszty nieosiągalne. Ja jestem wygodny, jeździłem autobusami do szkoły jak byłem gów niarzem i wiedziałem, że kiedyś zrobię prawko. "Zapach"spoconych ludzi w autobusie, duchota, ścisk przy dniach rynkowych, stanie w deszczu na przystanku niezadaszonym, czekanie na kolejny autobus, bo minutę temu odjechał czy nawet raz na jakiś czas atrakcje typu awantury z udziałem bezdomnych lub nietrzeźwych, kierowca rajdowiec, który hamował, że ludzie latali po całym autobusie. To chyba tyle jeśli chodzi o atrakcje, które pamietam. Może teraz jest inaczej? Nie wiem. Nawet jeśli coś się zmieniło - nigdy więcej