UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

@Rrr... - Nie, to nie jest żadno słowo-klucz, tylko głupawy bełkot neoliba-korwinisty, który ani z rozumem, ani z prawem nie ma nic wspólnego. Własność prywatna, wbrew temu w co uwierzyli naiwni, niedouczeni i niepełnosprytni po 1989 roku, bynajmniej nie jest "święta"ani "nienaruszalna"- jeśli ktoś nie dowierza literze prawa, to służę również stosownymi encyklikami papieskimi, które tę kwestię omawiają; może one do oczadziałych umysłów nad Wisłą dotrą. Prywaciarz może dysponować sobie swoją własnością dopóki nie wchodzi w szkodę innym ludziom (podstawy liberalizmu, ignorantom przypominam), ten zaś ewidentnie wchodzi, narusza a i zapewne szkodzi zdrowiu okolicznych mieszkańców. Do tego - ten prywaciarz tam wcale nie mieszka, bo biura i lokale podnajmuje kolejnym podmiotom, w przeciwieństwie do mieszkańców, którzy z anteną nad głową będą musieli żyć i na jej obecności tamże w różny sposób tracić (na zdrowiu, cenach nieruchomości, architektonicznej kupie, od której pękają oczy etc. ). Organizujcie się mieszkańcy i gońcie precz aspołecznego swawolnika a egoistę - lud roboczy z Wami!:)

RobertKoliński