UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
@Cz - Wszystko pięknie napisałeś. .. policz jednak proste działanie. .. załóżmy, że przyjmiemy Twój współczynnik śmiertelności - ~2,5% okazuje się, że na 100000 ludzi zakażonych umrze 2500 osób. .. średnio dziennie w tym kraju umiera ok 1200osob. .. już chociażby to ukazuje pewne proporcje. .. można sobie liczyć dalej te statystyki i one przemawiają na niekorzyść wszelkich obostrzen, a tym bardziej na niekorzyść zamykania całej gospodarki czy chociażby jej części. .. 97500 osób dotyka gigantyczny kryzys. .. w imię śmiertelności, która w żaden sposób nie wybija się ponad średnia zgonów. .. co więcej nawet tej średniej nie zawyza. .. czy jest tu jakiś sens? Owszem można powiedzieć, że takie myślenie jest bezduszne. .. ale czy niszczenie życia 97500 osób nie jest bezduszne? Oczywiście te 97500 osób poniesie konsekwencje w dłuższym okresie czasu. .. Ale to jest właśnie patrzenie w przyszłość, a nie teraźniejszość. .. liczba zgonów nie rośnie 1:1 w stosunku do liczby zakażeń. .. wręcz przeciwnie. .. liczba zgonów jest na bardzo niskim poziomie, zatem skąd przypuszczenie, że w przyszłości wzrośnie ona do niebotycznych rozmiarów? Tym bardziej, że gdyby były rzetelne dane o zakażeniach, to procent zgonów spadły jeszcze bardziej. ..
Cogitans