UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
@Meja - Całkowicie się z tobą zgadzam. Ludzie od wielu lat umierali na grypę, zapalenie płuc, itp. Teraz 90% zgonów jest z Covid-19 powiązane jedynie w tym sensie, że z powodu ogólnoświatowej paniki nie mają normalnego dostępu do świadczeń medycznych. Mi właśnie mija 10 dzień "izolacji"spowodowanej "zakażeniem"(miałem pozytywny test). Przechorowałem łagodniej niż sezonową grypę, ot jakiś stan podgorączkowy, trochę bólu mięśni i przez dwa dni. Żona przeszła podobnie, z tym że po tygodniu straciła węch i smak. Dzieci (8 i 4 lata)nawet nie zauważyły choroby. 90% znajomych z Covidem przeszło podobnie, najciężej mama koleżanki, bo przez tydzień poleżała w łóżku ale w wieku 60-kilku lat to nawet przeziębienie ciężko się przechodzi. Najgorsze w tym, że tą chorobę leczy się nie medycyną a ustawami. Przepisy regulują ile trwa choroba, ile kwarantanna, itd. Już dawno jesteśmy z żoną zdrowi, mija izolacja, bo oboje mieliśmy pozytywny test ale do pracy wróci jedno z nas, bo drugie musi wziąć wolne na dzieci, które chociaż nie chorowały mają jeszcze 10 dni kwarantanny (ustawowo). I jak tu nie myśleć, że cała ta szopka jest odgórnie sterowana w jakimś celu?
Roman Wysocki