UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
wyżywienie w szpitalu wojewódzkim to wyżywienie pamiętające czasu biedy powojennej, jak obliczyłem w szpitalu przez mój okres zycia 84 lat lezałem w sumie 14 razy, Nigdy nie narzekałem na wyżywienie gdyż jestem biedakiem i całe moje vżycie jak i mojej rodziny to bieda ostatnio leżałem na kardiologii w sumie nas było 6 osób -stwier dzilismy wspólnie, że jakosc wy+żywienia szczególnie obiadów jest nędzna były opinie ze w pierdlu obiady sa zdecydowanie lepsze. - jak jakaś wędlina to tylko mielonki o znanej jakości. .a całosc nędza ja te mielonki na talerzu, Połowa p[acjentów pozostawia drugie danie obiadowe nie zjedzone. ó czm to świadczy, może ktos by mnie poda kwotę wyżywieniową dzienna jednego pacjenta rano obiad ikolacja bez di etowego. moze trzeba z własnej kieszeni dopłacac do tego biednego w wyżywienia tak by człowiek mógł normalnie zyc i zdrowieć bedac leczonymRozumiem oszczednosci szpitala ale nie mogą one dotyczyc wyzywienia, Codzienne jabłuszko to fikcja jak mówia pacjenci.
były biedak pacj