UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Problem ginekologii z dwoma oddziałami mieliśmy rozwiązany. Ktoś kalkulacyjnie wymyślił, że trzeba likwidować jeden, niby "łączyć". Podstawowy problem, który dzisiaj się mści, to oddziałek zakaźny w Miejskim. Już trzy lata temu krzyczeliśmy o tym, ale decydenci, samorządowi i lekarscy, słyszą wyłącznie siebie. Powinien być w Wojewódzkim, dla którego pieniądze, okazuje się, to małe piwo, bo ileż teraz wydano na niepotrzebne działania przy ginekologii. Rocznie przybywają dziesiątki chorych na boreliozę, dziesiątki chorych na wirusowe zapalenia wątroby typu B i C. Tych ostatnich oddział obsługiwał stu kilkudziesięciu, a to bardzo długotrwały proces. Drogich skutecznych lekarstw starczało rocznie dla 30.Pacjenci z widoczna boreliozą czekali do poradni rok, tak rok. Czekam na dane bieżące, z pewnością nie są na lepsze. I teraz nałożył się covid. To dramat dla tych, i dla tych. Tu były więc ewidentne potrzeby, nie przy dobrej elbląskiej ginekologii. Gdzie wyobraźnia tych, którzy arbitralnie już zdecydowali, a teraz coś chcą konsultować, bo zrobiło się za głośno. Narzekamy ogólnie na służbę zdrowie, ale wiele niedobrego tworzy się tutaj. Pzdr.
RyszardKlim