UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Oczywiście, że byłaby to pomoc publiczna, bo innej rady w prawdziwym świecie - wbrew temu co bredzi od czasu do czasu niedouczone prawactwo i fanatyczna korwin-szuria - po prostu nie ma. Tyle że ja nie kierowałbym jej do najbogatszych kapitalistycznych krwiopijców, ale przede wszystkim do zatrudnionych przez nich (często w urągających przyzwoitości i przepisom polskiego prawa pracy warunkach)ludzi, gdzie te pieniądze są dużo bardziej potrzebne, niż posiadającym zasoby i środki bogaczom. Do tego oczywiście odebrałbym te kwoty później w zwiększonych kapitalistycznym roszczeniowcom w lux-limuzynach podatkach - niech się nauczą czym jest solidarność i solidaryzm społeczny (to nie to samo)w dobrze funkcjonującym państwie demokratycznym, bo przez ostatnie 3 dekady ta wiedza jakoś nad Wisłą umknęła;
RobertKoliński