UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Krynica ówczesna Łysica była zapleczem wczasowym dla Elbląga. Parowce "Wójcik "i chyba "Barlicki "woziły nas do Krynicy. Dojazdu drogowego praktycznie nie było. Na pomoście stał "wopista"z pepeszą, jak ktoś nie miał dowodu zostawał na statku. Potem szybki marsz na plażę, kąpiele w krystalicznej wodzie, "lunch"z jajek na twardo i herbaty w termosie, a potem znowu bieg do portu na powrotny rejs. Z dzieciństwa pamiętam jak szukaliśmy po lasach karabinów, nabojów, hełmów. Potem przyszło połączenie z PKP doTolkmit. Krynica zawsze była piękna i urokliwa. Jako Polacy nie znaliśmy takich kurortów. Dopiero nasze rządy przez stulecia doprowadziły ostatecznie do II Wojny Światowej. Na szczęście dzięki "wujkowi"Adolfowi - dyktatorowi który przegrał, weszliśmy w posiadanie 700 km wybrzeża. A my nadal żremy się jak wściekłe psy pod wodzą nowego dyktatora i nie potrafimy utrzymać tego co trafiło nam się jak ślepej kurze ziarno. Kochajmy Krynicę choćby gdańską, . Ratusz niech na powrót wejdzie w spółkę z żeglugą i uruchomi kilka rejsów z Elbląga. To będzie atrakcja turystyczna na niebywałą skalę ! Teraz siedzi i nic nie robi aby ściągnąć turystów do Elbląga, a elblążanom zrekompensować zdewastowanie basenu. @Polak Mały.