UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Trzeba pamiętać, że artykuły w tej gazecie opierające się na wspomnieniach byłych elblążan są wyrazem pełnej tęsknoty za utraconym miastem, gdzie większość z nich spędziła młodość i najlepsze lata swego życia. Stąd nie ma w nich obiektywnych ocen o tamtym czasie, a przeważa pamięć o bogactwie i przepychu. Nie ma, więc tam miejsca na to, że po I wojnie rola i piękno miasta malało, starówka podupadała, bankrutowaly zakłady ze stocznią Schichaua na czele, a bezrobocie wynosiło od 20% do 15% na przełomie lat 20-tych i 30-tych ub. wieku. Po powstaniu III Rzeszy rzeczywiście nastąpił rozwój miasta, m. in. znacjonalizowano stocznię i odrestaurowano starówkę, ale niestety w koszarowo-wojskowym stylu. Ówczesnym mieszkańcom to się spodobało, szczególnie sposób przygotowań i przebiegu obchodów 700 - lecia miasta. A niestety były one podporządkowane ideologii faszystowskiej i w całej krasie gloryfikowały wodza Adolfa Hitlera.

Ale co tam...