UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Dokladnie Pani Mario, szkoda przysłowiowej śliny. Po ostatnim artykule wyciągnąłem podobne wnioski. Ilość osób komentujących przekazywane w nich informacje, mające na celu chęć zmiany na lepsze, jest żenująco niska. Przegrywamy z tematami dotyczącymi wypadków samochodowych; szczególnie gdy winny jest kierowca z rejestracją rozpoczynającą się od liter NEB. A jeśli na masce auta jest biało - niebieska szachownica, to dopiero zaczyna się lawina komentujących znawców kultury drogowej. Od tematyki związanej z polityką ogólnokrajową czy piłką nożną, dzieli nas otchłań. Wolałbym "lanie", ale żeby kogoś obchodziło to, co poruszam, a mianowicie troska o dobro i finanse publiczne. Tak jednak nie jest i nie będzie. Kończąc i jednocześnie nikogo nie próbując obrazić stwierdzam jedno: społeczeństwo w mieście jest takie, jakie jest. Najwyraźniej jest dobrze i lepiej być nie musi, nie może. Skoro tak, to nie warto walić głową w beton. Szampana czas otwierać. Do napoju proponuję nutę z gatunku disco polo, która w Elblągu również jest uwielbiana. Pewien mój znajomy, wokalista topowego zespołu grającego muzykę "chodnikową", w jednym z wywiadów stwierdził, że może jest wieśniakiem, ale nie jest burakiem. Ja się tego trzymam. Północno - wschodni rodowód ujmy nie przynosi. Jako wzór podaję Suwałki lub Białystok; warto odwiedzić i zostać na dłużej. Wszystkiego najlepszego na wsi Pani Mario.
Wieśniak z północnego wscho