UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Trudno uwierzyć w renesans przyzwoitości, po oczywistej stronie. Kto jednak wie, bo przecież „panta rhei” (wszystko płynie). I do przyzwoitości czas wrócić. Z twarzą. Jest szansa, mimo ogromu rzeczy zbędnych, wprowadzanych do gry, aby wroga (obronę Pogotowia)przygnieść do ziemi. Ta obrona ma do dyspozycji tylko słowo komentarza, nie zawsze wygładzonego, wynikającego z poczucia bezsilności. Więc może czas już przestać, bo i pracownicy (byli?)się gubią. Władza ma dwa wyjścia. Pierwsze- „pójście w zaparte” czyli sąd administracyjny, może znowu sesję nadzwyczajną, zmuszenie radnych do decyzji, mimo „prywatnego” sprzeciwu. Czyli nadal polowanie na czarownice. Drugie- wsłuchanie się w obywatelski głos. Nawet bez wymogu stwierdzenia, że popełniono błąd. Po prostu- Pogotowie nadal istnieje. Rozpocząć od rozmowy z pracownikami, wysłuchać się wzajemnie. Usprawnić funkcjonowanie. To właśnie ta szansa, na której spełnienie oczekuje wielu. Nade wszystko policja i SOR. Potrzebna także dla tych, którym się zdarzyło o jednego kielicha za dużo, czy nie mają gdzie godziwie spędzić nocy.

Obywatel