UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

i zrozum. Nie chodzi mi o samo zatrzymanie. Buraczek snuł się za mną ileś kilometrów /około 40/ i dopiero na sam koniec zatrzymali mnie. To chyba nie świadczy najlepiej. Poza tym chodzi o to że jak ja miałam kłopot bo mi zarysowali auto to "kochana"policja umorzyła, a był monitoring. a tu takie coś. Nie mam powodu do zadowolenia. Mam nadzieję że dotarło