UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
@pszczelarz - Rolnicy nie mają nic do wykaszania rowów. Od tego jest melioracja i za to kasę biorą i dostają z rożnych funduszy, nawet z UE. To niech robią swoją robotę. Poza tym na wsi nikt nie pryska szkodliwymi dla pszczół środkami, bo by mu zabrali dopłaty za to. Kiedyś to były ziemniaki na oborniku, ale było ich mało i polskie rolnictwo mało eksportowało towarów. dzisiaj rynek jest globalny i nikt nie utrzyma się z paru arów kartofli i kilku ha i krowy, jest specjalizacja są gospodarstwa mleczne, warzywnicze, zbożowe itp. Koni kiedyś były miliony, a dzisiaj są samochody i traktory, dlatego brakuje obornika, krów też jest mniej, bo kiedyś 1 krowa dawała 10 litrów na dzień, a dzisiaj nowe rasy dają 25 litów na 1 udój i nie potrzeba więcej. Dlatego brakuje obornika i żeby był jakiś plon to trzeba go zastąpić nawozami sztucznymi. To już od dawna wiedzą, bo nawet w przedwojennej Polsce już istniały fabryki nawozów sztucznych, a na świecie już od XIX wieku. To była konieczność, aby wyżywić rosnącą populację świata.