UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

@Kryweg - Miała Pani szczęście pracować z moją Mamą. Mama, nieżyjąca od 34 lat była kimś wyjątkowym, była jedną z tych wspaniałych, Kobiet, cichych bohaterek, co całe zycie w kieracie, dom, praca, praca, dom, lekarstwo na frustracje męża, synów, zawsze z nimi, zawsze gotowa pomóc, doradzić, a czasem tylko pogłaskać po głowie. Czasem, gdy coś się z nimi dzieje złego zaciskają zęby, nie pokażą po sobie, zajęte walką o rodzinę, o zycie, o jego sens. Zabrała ją straszna choroba, zresztą piszę o tym w powieści. To było takie niesprawiedliwe, po wszystkim, co w życiu przeszła, co z godnością i z zacisniętymi zębami zniosła, gdy już mogła pocieszyć się emeryturą. Serdecznie pozdrawiam!

WiktorHajdenrajch