UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Problemem chyba jest to, że inżynieria drogowa, jest jak kierowca straży pożarnej: włączy migacze i syrenę i wyłączy myślenie, bo wtedy za nic nie odpowiada. Z ratownikami medycznymi też tak jest. Wyjaśniam: inżynier drogowy włączy przepis, a wyłączy sytuacje życiowe i śpi spokojnie. Rozwiązaniem, głupich rozwiązań jest konsultacja z innymi!